Dzień dobry wszystkim, Krzysztof Tata Maji. Właśnie odebrałem drugie zezwolenie na protest głodowy, który się zacznie 10 września pod Ministerstwem Sprawiedliwości od godziny 14:01 i potrwa przez 14 dni. Protest dotyczy, przypominam, alienacji rodzicielskiej, czyli przeciwalienacji rodzicielskiej, przeciw dyskryminacji ojców w sądach rodzinnych, przeciw dyskryminacji także wszystkich tak naprawdę, dziadków i mam, które są dyskryminowane w sądach i utraciły więź i kontakt ze swoimi pociechami.
Także słuchajcie, zbieramy się, działamy, nie dajcie się nabierać na jakieś sztuczki systemowe. Minister obiecał rok temu, Waldemar Żurek, że zostanie ustawa wdrożona. Przypominam, zatrudnił cztery koleżanki, rozwódki feministki z sądów rodzinnych, które prawo chcą ustalać pod siebie, dał im milion sześćset, a ustawa na niecałą stronę, która nie została uchwalona. Nieprawdą jest to, co jest w opinii publicznej mówione, że potrzeba dwadzieścia tysięcy podpisów pod tym, czy dwieście tysięcy, ten strajk ojców online tak głoszą i że zostaną powrócone prace nad ustawą.
Zbieramy się, działamy, nie dajcie się nabierać na jakieś sztuczki systemowe!
Krzysztof Nawrot
Także słuchajcie, zbieramy się, działamy, nie dajcie się nabierać na jakieś sztuczki systemowe. Minister obiecał rok temu, Waldemar Żurek, że zostanie ustawa wdrożona. Przypominam, zatrudnił cztery koleżanki, rozwódki feministki z sądów rodzinnych, które prawo chcą ustalać pod siebie, dał im milion sześćset, a ustawa na niecałą stronę, która nie została uchwalona. Nieprawdą jest to, co jest w opinii publicznej mówione, że potrzeba dwadzieścia tysięcy podpisów pod tym, czy dwieście tysięcy, ten strajk ojców online tak głoszą i że zostaną powrócone prace nad ustawą.
Słuchajcie, bzdury totalne. Jakie podpisy? Po pierwsze, podpisów rząd nie potrzebuje do tego, żeby podatki zmieniać, żeby wprowadzać ustawy kagańcowe dla nas obywateli, które dyskryminują nas i odbierają wolności i prawa obywatelskie, na przykład wolność słowa. Nie potrzebuje ustaw do wprowadzania podatków. Nie potrzebuje ustaw do wprowadzania zakazów, jak było w pandemii, żeby nas zniewolić. Tak samo do tej ustawy nie potrzebuje. To jest tylko granie na czas i robienie z ludzi naiwnych, niemających wiedzy, świadomości, głupich lub po prostu sługu systemu PR-u pod ładnego ministra, pod chęci zmiany, a tak naprawdę do niczego to nie zmierza. Dlatego słuchajcie, zbieramy się, lecimy.
Mam bardzo duży odzew z całego kraju. Nawet pan ostatnio dwa dni temu do mnie dzwonił, 80 lat z gór. Mówi, czy będzie, panie Krzysztof, bo chcę przyjechać. Mówię tak, będzie. Także bądźcie już o godzinie 8:00 pod Ministerstwem Sprawiedliwości 10 września. Mamy sprzęt, mamy wszystko, mamy ludzi. Przyjeżdżajcie jak najwięcej na ten historyczny protest, po którym ustawa zostanie zmieniona.
I co istotne, jak minister Waldemar Żurek kłamie bezczelnie, mówiąc, że on ustawę zmieni albo rząd: oni sobie mogą, nic sobie nie mogą bez pana prezydenta, bo pan prezydent Karol Nawrocki wetuje im wszystkie ustawy. Dlatego ja, jako wasz przewodniczący, wasz kapitan, który was będzie chronił na tym proteście tarczą własnego ciała, żeby się nic nie działo, i jako wasz rzecznik ochrony waszych praw i dzieci, żeby w przyszłości nie cierpiały, będziecie mieć z mojej strony zapewnione wszelkie bezpieczeństwo i intelektualne, i związane właśnie z tym, żeby nic nas nie wprowadzało w błąd.
Dodatkowo, moją przeszłość, ci co nie znają, to krótko przedstawię. Od wielu lat walczę z systemem i mam bardzo duże osiągnięcia. W tym, wyjątkowo, co się nigdy nie zdarza, zostałem zaakceptowany jako pełnomocnik przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, jako osoba niebędąca adwokatem, radcą prawnym, ani prawnikiem. Wygrałem cztery sprawy dla osoby, którą reprezentowałem. Także, słuchajcie, wiedzę mam ogromną. Jestem pewny, że nawet jeżeli przyprowadzą czterech najmądrzejszych profesorów w kraju, w debacie z nimi wygram, nikt nam nie będzie nawijał makaronu na uszy.
Słuchajcie, idziemy po zwycięstwo. Będzie historyczny strajk, ponieważ pójdziemy do pana prezydenta, poprosimy go jako tatę pięknej córeczki o to, żeby poczuł się tak jak my, gdyby mu córeczkę zabrano, i żeby podpisał tę ustawę, którą rząd ma obowiązek wprowadzić, bo bez podpisu pana prezydenta nawet milion waszych podpisów nic nie zmieni. Jest to tylko PR wyborczy, żeby trzymać dystans od problemu, który trwa już od wieków.
Nikt tak jak ja was nie zrozumie, bo sam jestem alienowanym ojcem przepięknej, kochanej córeczki, którą wychowywałem dotychczas, a później coś się feministkom, rozwódkom, sądom, sędziom porobiło i nagle za moją działalność publiczną, polityczną zrobiły sobie na mnie odwet. Dlatego nie tylko macie mi wierzyć na słowo, ale ja z vami identyfikuję się sercem, pałającym sercem, tęsknotą i chęcią zmian prawa, żeby później ta krzywda nie dotykała żadnych innych rodziców, dziadków oraz dzieci, żeby raz na zawsze zostało to zmienione.
Też ostatniego czasu bardzo duży przeciwko mnie się zrobił odzew namawiający osoby, żeby nie brały udziału w moim strajku. Słuchajcie, kto tak robi? Sługusy systemowe, sprzedajni, rzekomi tatusiowie, fake konta, pedofile, którzy są mądrzy za klawiaturą i tak dalej, i tak dalej. Wiecie, nikt normalny, kto o coś walczy, nie będzie drugiego człowieka dyskryminował, mówił w jakikolwiek sposób negatywnych opinii czy namawiał innych osób, żeby nie brały w tym udziału. Tak robią zwykłe sprzedajczyki, którzy mają podpisane i biorą kasę pod stołem od ministra sprawiedliwości.
Dlatego idziemy po to, żeby wywalczyć zmianę prawa. I nie idę po to, żeby po prostu iść i narażać was na koszty i poświęcony czas, tylko po to, żeby ta ustawa finalnie została zmieniona. Pan prezydent ma do nas wyjść. Przedstawimy panu prezydentowi, każdy z nas, ja w waszym imieniu, nasze krzywdy, nasze bolączki i krzywdy naszych dzieci. A to nie jest człowiek, który chodzi w różowej peruce, tylko to jest mężczyzna z krwi i kości i tata, który również ma kochającą jego i on córeczkę, więc z całą pewnością to zrozumie. Jest to prezydent nasz, obywateli, a nie jakiś, który się kamufluje za zamkniętymi drzwiami i boi się wyjść do problemu, który tak naprawdę dotyka większość społeczeństwa.
Dodatkowo mamy poparcie także partii opozycyjnych Prawa i Sprawiedliwości, gdzie też pójdziemy od pana prezydenta po poparcie. Tam jest 300 metrów dalej pomnik katastrofy smoleńskiej, gdzie będzie przedstawiciel byłego ministra i rządu PiS-u, który nas również poprze. Więc słuchajcie, przeciwnicy partii rządzących będą za tym, żeby ta ustawa została uchwalona i nie będzie teraz wymówek ministra czy Tuska do tego, żeby tego nie robić.
Nie słuchajcie głupot, które krążą dookoła, że wasze zbieranie podpisów czy dawanie podpisów coś zmieni. Jeżeli w tym kraju nie stałoby się tak, jak za czasów w latach osiemdziesiątych Solidarności, gdzie nic nieznaczący elektryk Wałęsa wyszedł na czele strajku, który obalił komunizm – bez tego dalej byśmy byli zniewoleni. Tak samo wcześniej: były wojny, nie wojny, były bitwy po to, że ktoś się poświęcił, żeby coś w tym kraju zmienić.
Jeżeli my się nie poświęcimy, a my się poświęcimy, przede wszystkim ja protestem głodowym przez te 14 dni, i jeżeli coś się komuś stanie podczas tego protestu ze zdrowiem i życiem, Minister Sprawiedliwości będzie historycznie oblany krwią na swoich rękach przez to, że rodziny, ojcowie, mamy przyszły walczyć o prawa własnych dzieci, przez to, że są krzywdzone przez Ministerstwo Sprawiedliwości i podległych mu sędziów.
Dlatego zabierajcie śpiwory, zabierajcie rzeczy. Ci, co mogą, zostańcie z nami, żeby nas wesprzeć na tym proteście. To będzie główny dźwięk tego wszystkiego. Nie tylko same jakieś przejście, które przez lata robiliście, przez lata krzyczeliście i tak naprawdę oni się z tego śmiali. Jeżeli nie będzie radykalnych metod i nie będzie wydźwięku społecznego i w mediach, tak jak teraz będzie podczas mojego protestu, gdzie ja będę wam wszystkim przewodniczył i walczył o wasze i dzieci wszystkich prawa, to nic się nie zmieni.
W tym momencie także was informuję, że zostają poinformowane organy ochrony praw człowieka międzynarodowe, w tym sędziowie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w związku z niewykonywaniem przez rząd wyroku, który stwierdził naruszenie artykułu VIII Konwencji 21 stycznia w moje urodziny zeszłego roku. Rząd nie wykonuje wyroku. Sędziowie wiedzą, mają dokumenty, że ten protest będzie i o co będziemy walczyć. Także słuchajcie, rząd jest tutaj teraz dopięty pod ścianę, a jeżeli rząd nie wprowadzi tych zmian, to z całą pewnością wybory przegra.
Także wszystkich zapraszam, grupujcie się. Kto jest niezdecydowany, to przyjeżdżajcie. Nie przyjeżdżacie do mnie, czy ja się komuś podobam, czy nie podobam, czy mnie ktoś lubi, czy nie lubi, tylko przyjeżdżamy tam wszyscy po to, żeby wymóc na rządzie i wywalczyć zmianę ustawy, która będzie chronić przede wszystkim nasze dzieci i inne także, które w przyszłości przez takie właśnie praktyki alienacji cierpią i odnoszą krzywdy psychiczne. Bo jeżeli ktoś robi podziały i mówi, że ktoś lepszy, ktoś gorszy, to tak naprawdę on jest najgorszy i to naprawdę on jest wrogiem systemu i blokadą dobrych zmian, które mogą nastąpić, bo nastawia ludzi: „nie jedźcie, bo my robimy inny protest”. Co żeście zrobili przez te ostatnie dziesiątki lat? Nic. Ja jadę robić tam protest z ojcami, którzy zostaną ze mną głodować, po to, żeby po prostu zmienić to raz na zawsze.
Jeżeli coś nam się stanie, powtarzam, minister sprawiedliwości, pan Waldemar Żurek będzie miał krew na swoich rękach i to odbije się w historii tego, jakim właśnie był ministrem krzywdzącym dzieci. Bardzo duży problem był z tym, żebym dostał zgodę na ten protest głodowy, bo na ostatni dostałem na drugi dzień, a tutaj trwało to można powiedzieć tydzień czasu. Nie wiedzieli co zrobić, ale w końcu nie mogli nie dać i tę zgodę uzyskałem.
Dzisiaj odebrałem, jak wam pokazywałem, nową legitymację przewodniczącego zgromadzenia. Także jeszcze raz zapraszam, rozsyłajcie tę rolkę, żeby wszyscy się dowiedzieli, żeby jak największe grono ludzi miało wiedzę o tym i wesprzyjcie nas strajkujących głodowo, chociaż na tym przejściu, które będzie od ministra sprawiedliwości, z którym również będziemy rozmawiać, pod kancelarię premiera, później do pana prezydenta, bo tak naprawdę kluczowy podpis jest w rękach pana prezydenta, więc przyjedźcie i poprośmy go wszyscy o to, żeby te zmiany nastąpiły.
Pozdrawiam wszystkich, życzę miłego dnia, kłaniam się. Do zobaczenia na proteście.
Krzysztof Nawrot




