Droga Juleczko, dziś pierwszy stycznia 2026 roku. Masz teraz ósme urodziny.
Nie mogę zadzwonić ani złożyć ci życzeń. Pomimo zasądzonych kontaktów od dwóch lat nie mamy kontaktu.
Co miesiąc płacę dokładnie 2600 złotych haraczu dla pasożyta, który mówi o sobie matka.
W sądach słyszałem słowa stabilność i dobro dziecka.
Sąd to ostateczność!
G. Wplny
Tylko, że jedynym dobrem, jakiego doświadczyłem przez siedem lat błagania o kontakt z córką, jest dobro pasożyta, któremu płacę właściwie za nic. Bo nawet nie wiem, jak się czuje, ani nawet jak wygląda moje dziecko.
Słabemu wymiarowi sprawiedliwości, którego nie obchodzą ani ja, ani moja córka, mam do przekazania dwa szczere słowa. Walcie się.
Kocham cię Juleczko, twój tata.




